Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazy olejne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazy olejne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 maja 2015

DZIKOŚĆ

Borsuk, rysunek przyrodniczy
       Malarstwo animalistyczne mimo że ma w Polsce swoją tradycję , której filarami są Kossakowie, Piotr Michałowski i Jan Matejko, którzy po mistrzowsku potrafili udokumentować swoje  psy i konie to obecnie nie należy do popularnego nurtu. Właściwie pozostaje poza zainteresowaniami krytyki i jest traktowane jako coś nie zupełnie poważnego. Ale czy słusznie?
A tymczasem w sztuce całego współczesnego świata ostatnio coraz częściej podejmowany jest temat zwierząt w naszej kulturze i cywilizacji. Tym co wydaje się najważniejsze jest ogrom cierpienia zwierząt i potrzeba działania na rzecz ich ochrony. Częściowo ta myśl wpisuje się w ochronę środowiska. Ale można przyjąć wobec niej różne postawy. Można zatem krytykować i wieszczyć zagładę życia na Ziemi. Straszyć, szokować i odwoływać się do czarnych scenariuszy. Ale można też wzbudzać zachwyt i rozbudzać empatię.
W miarę jak zbliżamy się do jakiegoś zagadnienia emocjonalnie i staramy się zgłębiać temat pojawia się coraz więcej wątków, pomysłów i rozwiązań.
 
"Gniazdko" pastel
      Jednym z nurtow wspolczesnej sztuki sa obrazy zwierzat w ich naturalnym srodowisku.  Dzieki dostepnosci fotografii cyfrowej ta dziedzina sztuki rozwija sie bardzo dynamicznie. praktycznie kazdy kto ma w rekach jakikolwiek aparat fotgraficzny moze dzisiaj robic zdjecia i publikowac je. Jednak zdjecie  nawet najwyzszej jakosci to zupelnie co innego niz rysunek czy obraz olejny. A to z dwóch powodów. Pierwszy to taki , że samo tworzywo pozwala na uzyskanie szczególnych chrakterystycznych efektow zwiazanych z tehniką. Np subtelności szaty, strukturę okrywy włosowej czy budowę oka znacznie lepiej pokazać moze rysunek. Aparat fotograficzny jest maszyną i "widzi" trochę inaczej niż oko ludzkie. Drugi powód zaś dla przyrodnika jest niezmiernie ważny. Otóż fotografia może przedstawiać konkretnego osobnika, natomiast w rysunku czy innym obrazie wykonanym reką ludzką przedstawia się to co jest typowe dla rozpoznania przestawiciela gatunku czy rasy zwierzęcia. To ogromna różnica.  Dodatkwo do atlasów i przewodnikow wykonuje się szereg rysunków pomocniczych , ktore pomagają nauczyć się rozpoznawania szczególnych cech lub detali. Innymi slowy rysunek jest bardziej dostosowany do naszej percepcji.

"Króliczek" pastel
      Zatem sztuka realistyczna ma się dobrze i nadal się rozwija, czy się to podoba akademikom czy tez nie.  Zmieniają się tylko media przekazujące ją.  Dzisiaj ten rodzaj sztuki jest w centrum zainteresowania odbiorców internetu, książek i czasopism, pocztówek i innych materiałów drukowanych.  A więc najbardziej dynamicznie rozwijających się środkow przekazu.

Dziobak, obraz olejny w ramie

      Ze swojej strony także przeprowadziłam pewien eksperyment i pokazałam swoje ilustracje przyrodnicze w formie wystawy obrazów w powiązaniu z warsztatami dla dzieci i rodziców. Ilustracje oglądane w dużych formatach np. 100 x 70 cm i wyeksponowane w dużej sali okazały się bardzo ekspresyjne i wystawa spotkała się z dobrym odbiorem.

"Zwierzeta chronione" , pastel 70 x 100 cm

        Zarówno w sztuce jak i w ochronie środowiska potrzebne jest przełamanie wielu stereotypów.  Nadmierne uproszczanie tematu stwarza zagrożenie trywializacji i obniżenia jego rangi. Dlatego używanie takich środków , które wyzwalają emocje , pobudzają wyobraźnię i w jakiś sposób wyłamują się z powszechnego schematu dają większą szansę skuteczności działania. Czasami czuję się jak dzikie zwierzę, które musi samo szukać swojej bezpiecznej niszy i często bywa głodne. Ale zdobywanie nowych terytoriów nie musi być łatwe.

Gniewosz plamisty, pastel, fragment obrazu
         Zdarzyła mi się kiedyś zabawna historia związana z tematem obrazu, jakim był waż. Otóż namalowałam obraz, który bardzo się podobał. Obraz przedstawia drzewo i węża. Jednak osoba, która chciała go nabyć powiedziała, że "nie może mieć węża w salonie"... bo to nie spodobałoby się sąsiadom.
  Wystawiłam obraz na australijskim portalu i uzyskał znakomite recenzje. Okazało się , że w innych obszarach kulturowych ludzie nie mają takich uprzedzeń. Co więcej moje rysunki podobały się też wielu innym mieszkańcom Afryki , Ameryki i wielu innych zakątków świata, gdzie gdzie obcowanie z tymi zwierzętami jest codziennością. Dowiedziałam się , że dla nich wąż ma bardzo ważne znaczenie: symbolizuje bowiem transformację. Jest zatem obok drzewa, które symbolizuje wzrost,  jednym z najsilniejszych atrybutów rozwoju.

"Złoty cielec" pastel 58 x 70 cm
     
      Mamy więc dużo do zrobienia w zarówno w dziedzinie edukacji , ale też sztuki przedstawiania zwierząt. Nowe technologie rozwijają sie tez w dziedzinie materiałów plastycznych. Mamy obecnie dostęp do znakomitej jakości farb i ogromnej gamy rożnych rodzajow kredek i nowych tworzyw, ktore dają nowe możliwosci techniczne.  Ja do swoich pasteli użylam kolorowych papierów w żywych bardzo nasyconych kolorach i zlotej kredki pastelowej aby podkreslić kontrasty i uzyskać zupelnie nowy efekt.
      Te ostatnie eksperymenty bardzo się udaly.  Teraz zaczynam nowy cykl obrazow o tej tematyce. Chcę sięgnąć jeszcze wyżej, do jeszcze większych formatow i nowych technik.



czwartek, 23 kwietnia 2015

PUPPY

Nowy zegar powstaje. Kolejny zegar na zamówienie. 
Portret szczeniaczka.

Pierwszy szkic

Jak zwykle ten pierwszy szkic olejny musi trochę wyschnąć, zanim przystąpię do dalszej pracy. W tym czasie mogę przygotować nastepne elementy.
Dobieram odpowiednią listwę i cyfry. Zegar będzie miał też szary ogonek dla równowagi, aby złoty kolor nie zdominował całej kopmozycji.

Portret szczeniaczka

Portret pieska już gotowy. Dostał więcej szczegółów i trochę ciemniejsze tło, na którym lepiej będą widoczne złote cyfry i wskazówki zegara.


Pierwsza przymiarka

Teraz gotowe już elementy trzeba złożyć. Przed ostatecznym montażem robię przymaiarkę. No i mam problem: złoty daszek czy srebrny?

A może lepiej ze srebrnym?

Kolory na ekranie moitora są zawsze nieco zmienione , a zdjęcie nie oddaje w pełni tego wraqżenia, które robi oryginał.
Ale po konsultacji z klientem zapadła decyzja, że jednak złoty daszek lepszy.

Zegar gotowy

I kolejny malowany zegar jest już gotowy.
Teraz paczka wędruje do właściciela.

Następne zamówienie


piątek, 10 kwietnia 2015

ZEGARY Z PSAMI

     Dzisiaj kilka moich nowych zegarów z psami. Leżały dość długo i czekały na skończenie. Ponieważ w zimie dzień jest krótki i mało swiatła praca idzie wolniej. Dłużej też schną obrazy olejne.  Na szczęście wyszło już słońce i udało się też zrobić trochę nowych zdjęć.

Weimaraner , obraz olejny na dykcie

      Oczywiście na początku powstaje obraz, który maluję na specjalnie przygotowanej dykcie. Po wyschnięciu obrazu i zabezpieczeniu go lakierem bezbarwnym można zmontować mechanizm i cyfry. Do tej kompozycji użyłam cyfr wyciętych z tego samego tworzywa, na którym namalowany jest obraz, czyli twardej dykty w naturalnym kolorze.  Wbrew potocznym przekonaniom o tym , że jest to tworzywo "gorsze" tutaj wygląda szlachetnie. Jasny naturalny kolor drewna dobrze harmonizuje z portretem wyżła weimarskiego. Te psy nazywane też srebrną zjawą mają niezwykłe srebrzysto szare umaszczenie. Sprawia ono, że o zmierzchu są niewidoczne, natomiast w lesie, ich szata doskonale kontrastuje z otoczeniem. Ten niezwykły kolor postanowiłam podkreślić właśnie wypukłymi cyframi z dykty i zielonym tłem w odcieniu mięty pieprzowej.

Wyżęł weimarski, zegar-obraz.


     Ten drugi zegar z wyżełem niemieckim jest kompozycją obrazu olejnego i naturalnych liści na desce z naturalnego drewna. Powierzchnia zegara wraz z namalowanym na niej portretem psa jest zabezpieczona spaecjalnym, półmatowym lakierem. Wyżły niemieckie, których przeznaczeniem było polowanie stały sie też dobrymi pomocnikami w pracy leśniczego.  Takie też są potoczne skojarzenia,  dlatego portret tego psa połączyłam z kompozycją z  liści dębowych. Liście są prawdziwe. zostały wcześniej zasuszone i przyklejone specjalnym klejem.  Cała kompozycja jest zabezpieczona półmatowym  (nie błyszczącym) lakierem bezbarwnym.


Wyżeł niemiecki zegar-obraz

     Ten trzeci zegar jest wykonany techniką mieszaną. Bardzo lubię takie eksperymenty. Portret tego cocker spaniela namalowałam na dykcie zagruntowanej techniką decoupage'u . Do tej kompozycji też użyłam naturalnych liści. W sumie jest to obraz olejny namalowany na decoupage'u.


Rudzik , portret cocker spaniela, Zegar-obraz


     Wszystkie moje zegary są sygnowane, podobnie jak inne obrazy.
Średnica każdego z nich to ok 32 cm. Mogę powiedzieć, że wytrzymały już próbę czasu , ponieważ obrazy te powstały około roku temu i czekały spokojnie na montaż i dokumentację fotograficzną. Sa więc wykonane dobrze pod względem technologicznym i kolory sa trwałe. Eksperyment uważam więc za udany.


czwartek, 9 kwietnia 2015

HUCUŁ I PORTRETY KONI

Obraz nie wymaga oprawy
      Portrety koni cieszą się niezmiennie dużym powodzeniem i to bez względu na to czy ktoś jest zapalonym jeźdźcem i koniarzem czy nie. Poprostu koń ma swoje miejsce w naszej kulturze mimo , że jako zwierzę robocze został już dawno zastapiony przez maszyny. Lubimy się otaczać wizerunkami koni nadal, a ostatnio widać nawet renesans w tej dziedzinie.  Jako terapeuta pracujący z osobami niepełnosprawnymi wtrącę tu swoje trzy grosze.
Koń ma bowiem dla nas ludzi coś bardzo specjalnego do zaoferowania. Istnieje bowiem zgodność biomechaniczna pomiędzy ruchem konia i człowieka, która ostatecznie sprawiła, że koń stał się niezastapionym narzędziem w rehabilitacji ruchowej.
Ale oprócz tego istneje cały szereg cech tego zwierzęcia, które nas fascynują i mają dobroczynne dzialanie dla nszej psychiki i funkcjonowania w świecie. Nie będę ich tu analizować. Wspomnę tylko , że w obecnosci koni osoby autystyczne zaczynają nawiązywać kontakt z innymi, a osoby wycofane i niemówiace zaczynaja mówić.  Widziałm na własne oczy też jak osoby w podeszłym wieku odzyskiwały pamięć i chęć do życia, wstawały z wózków inwalidzkich i zaczynały chodzić na sam widok tego zwierzęcia.
     Opisanie wszystkich aspektów i możliwości terapii z końmi wykracza poza ramy tej krótkiej wzmianki. Powróceę do tego tematu jeszcze innym razem. Ponad wszelką wątpliwość jednak wizerunek konia utrwalony przez naszą kulturę ma niebagatelne znaczenie dla naszego samopoczucia i poczucia szczęścia. Malarstwo animalistyczne od zarania jest i powinno być ważną częścią kultury Dlatego malowanie koni uważam też za ważną część mojej pracy.

      Dzisiaj przedstawiam dwa nowe portret koni. Oba to obrazy olejne na płótnie i oba w podobnym formacie. Pierwszy z nich to portret konia arabskiego w mrocznej stajni.

Gniady koń, obraz olejny na płótnie 33 x 41 cm

Obraz jest bardzo dekoracyjny. Ma zamalowane boki i dlatego nie wymaga ramy.
Chociaż oczywiście można go też oprawić. To już rzecz indywidualnych upodobań.

     Drugi obraz to portret konia huculskiego. Te niewielkie bardzo wytrzymałe koniki sa związane z kulturą Karpat . W trudnych warunkch górskich były one trzymane w chowie tabunowym to znaczy bez stajni , w półdzikich stadach, które swobodnie pasły sie na górskich połoninach. W ten posób wyhodowano bardzo odporne na trudne warunki konie, które potem doskonale radziły sobie w pracy w lesie i gospodarstwie rolnym. Obecnie te konie znakomicie sprawdzają się w hipoterapii. Znałam też lekarkę, która mieszkała w górach i używała swojej klaczy huculskiej jako środka transportu dla swoich pacjentów mieszkających w trudno dostępnych rejonach górskich.


Koń huculski, obraz olejny na płótnie 30 x 40cm

     Ten obraz także ma zamalowane boki i nie wymaga oprawy. obrazy na ciemnym tle znakomicie pasują zarówno do starych mebli jak też do nowoczesnego wnętrza. Oba obrazy są utrzymane w ciepłej kolorystyce brązów. Dzięki temu tworzą klimat przytulności.


Obraz ma zamalowane boki

Już wkrótce następne potrety koni.


czwartek, 5 marca 2015

O INSPIRACJI

 
"Wendy"
   Inspiracja jest bardzo ważna. Trzeba mieć w życiu coś takiego co człowieka zmusi do działania nawet w najtrudniejszej sytuacji. Od czasu do czasu nachodzi mnie kryzys twórczy.  Nie ma w tym nic złego. Poprostu czasem tak jest, że robota pali się w rękach a innym razem człowiek bije głową w mur. Trzeba czasem spojrzeć trochę z dystansem na to co się robi, zastaniwić się czy kierunek w którym zmierzam jest właściwy.  W takich chwilach myślę o tym co mnie naprawdę inspiruje albo inspirowało dotąd.  Co sprawiało, że kiedyś z radością zabierałam sie do kazdej pracy i nie mogłam doczekać się rana, albo tak jak dzieci wstawałam skoro świt żeby móc robić znowu to co lubię.
Poprostu co mnie kręci?

    Uwielbiam długie spacery z moimi psami i samotną włóczęgę w odludne miejsca. Jeszcze lepsza jest jazda konna w terenie, ale na to brakuje mi czasu i samozaparcia.
To co mnie inspiruje jest bardzo ulotne. To kołyszące się na wietrze wysokie trawy , stare drzewa, zapach wiatru...  

Moje setery


    To naprawdę trudne do uchwycenia. Ale kiedy samotnie idzie się dostatecznie długo przed siebie zmysły się wyostrzają i przychodzi takie niezwyłe uczucie radości.
Uwielbiam patrzeć jak bawia sie psy albo jak pasą się konie na pastwisku. Mogę tak spędzać całe godziny.
Często zdarza mi się spotkać zwierzynę, a obserwowanie dzikich zwierząt jest doświadczeniem prawdziwie mistycznym.

"Ben" wystwia ptaka ukrywającego się w zaroślach

    Oczywiście relaks jest potrzebny ale to jest doświadczenie znacznie głębsze. Myślę, że w takch chwilach człowiek dosłownie jednoczy sie z tym pierwotnym ławcą , który w nas gdziś głęboko siedzi. Tym , który bazgrał sylwetki zwierząt na ścinach jaskiń aby wyrazić swój podziw dla ich ciał i siły.  Jakieś odwieczne marzenie i tęsknotę.
Taką właśnie potrzebę odkrywam w sobie...


Rysunek mojego dziecka. Ukrywał się pod tapetą na scianie.

    Z takiej fascynacji właśnie powstało wiele moich małych rysunków i dużych obrazów olejnych zarówno tych malowanych na płótnie jaki i tych na byle czym, ot tak w ramch eksperymentów. Pozwolenie sobie na spontaniczność jest czasem trudne.
    Doskonale potrafią to robić dzieci i one też zawsze były dla mnie ogromnym źródłem inspiracji.  Dzieci też lubią wspierać dobre pomysły. 
    Kiedyś pakowałam moje obrazy przed wyjazdem na dużą wystawę. Nagle wzrok mój padł na stojący na sztaludze nowy, pusty blejtram. Miałam do niego bardzo ładną ramę i właśnie w tej chwili przyszedł mi pomysł na obraz, który powinien się tam znajdować. Moja córka uchwyciła to spojrzenie i powiedziała :
- Namaluj ten obraz!
- Nie mam czasu, mam jeszcze tyle do zrobienia - odpowiedziałam - trzeba ugotować obiad, przygotować wszytko do wyjazdu.
- Zdążysz! My ci pomożemy - powiedziały moje dzieci - będziemy wszystko robić dzisiaj za ciebie. Będziemy wyciskać Ci farby, myć pędzle, ale maluj!
I rzeczywiście, tak było. Moje dzieci stanęły na wysokosci zadania i  w ciągu jednego dnia powstał obraz, który potem bardzo się podobał.  I było to naprawde fajne przeżycie.  Naprawdę malowaliśmy wspólnie razem.

Moje pastelowe kredki , tyle z nich zostało...

     Jest jeszcze coś co mnie kręci. To tworzywo. Uwielbiam kolor, fakturę i zapch papieru. Lubię też poznawać nowe techniki i eksperymentować z różnymi tworzywami. Wystarczy mi kilka nowych kredek albo farbek aby pobudzić moją wyobraźnię. W każdym razie ze sklepu papierniczego nigdy nie wychodzę pustymi rękami !  
    Biegnę potem njaszybciej jak mogę do domu żeby nacieszyć się tymi zabawkami.  A małe dziecko we mnie jest bardzo niecierpliwe i podsuwa mi odrazu całe stado nowych pomysłów.
I tak z tej mieszanki uczuć, zapachów, kolorów i tęsknot powstają czasem bardziej a czasem mniej udane rzeczy.
 
"Wieczna zabawa" pastel 70 x 50 cm


Zapraszam do mojej małej galerii .


niedziela, 8 lutego 2015

ZEGAR Z SERCEM

"Pies ogrodnika" buldog francuski
     Zbliżają się Walentynki. To dobra okazja aby przedstawić Wam mój pomysł na prezent od serca. Niekoniecznie musi to być prezent walentynkowy.
Tak się przyjęło , że na Walentynki dajemy serduszka i pluszowe misie, chociaż pewnie nie zastanawiamy się dlaczego te przedmioty stały się symbolami miłości.
Wszyscy kochamy też nasze pieski i chcemy tą miłością dzielić się z innymi. Dlatego zapewne uwieczniamy je na setkach fotografii. Ale zdjęcie to za mało; nie oddaje ono w pełni tego wszystkiego czego doświadczmy w kontakcie z żywą istotą. 
Znacznie lepiej można przedstawić emocje i zachowanie psa na obrazie lub w rzeźbie. A mój pomysł to malowane zegary, do których dodaję pewne ruchome elementy.  Dlatego przygotowałam całą serię zegarów z psami, które troszkę opowiadają o ich zachowaniu i uczuciach. 
   Ten cykl zegarów "z serduszkiem" wziął swój początek z tego przekonania, że zegar ścienny powinien mieć wahadło. Wahadło jest duszą zegara. Ruch sprawia, że tan martwy przedmiot zaczynamy postrzegać jako żywą istotę. A jeśli ten zegar ma być psem, to wahadło kojarzy się z merdającym ogonem. Ogon to ważna część psiego ciała. Porusza się podobnie jak wahadło. Wyraża on emocje. dlatego wahadła moich  zegarów mają kształt serca.
Tak się złożyło , że ten pierwszy zegar z tego cyklu  miał być
 prezentem, więc jest on naprawdę "od serca" od kogoś kto ma "złote serce". A że to co dajemy wraca do nas, więc i psie serce jest złote.
   I tak powstała cała seria zegarów z serduszkiem. Mogą one mieć różne kolory i różne w nich zamieszkają psy.  Każdy zegar jest obrazem olejnym, który maluję z specjalnie przygotowanej desce lub płycie. Każdy zegar to równocześnie portret psa. Wszystkie przestrzenne elementy : cyfry, wskazówki, wahadła i detale dobieram starannie do indywidualnego zamówienia. 
Ogon zegara można wyginać jest wykonany z cienkiego drucika, dzięki czemu można go dowolnie wyginać i formować. Moje zegary są sygnowane tak jak każdy obraz.
Oto moja oferta: przyślij mi zdjęcie Twojego pupila, a ja skomponuję dla Ciebie i Twojej ukochanej osoby jedyny, niepowtarzalny zegar z sercem i duszą.



"Złote serce" (na zmówienie)





"Sąsiedzi" (mopsy)





 
"Mały pies z wielkim sercem"  (yorkshire terrier)







"Tylko twój" ( cocker spaniel )


Więcej moich zegarów tutaj

niedziela, 18 stycznia 2015

SABA

        Książka Henryka Sienkiewicza "W pustyni i w puszczy" jest już od kilku pokoleń obowiązkową lekturą szkolną, a nakręcony na jej podstawie film, a właściwie dwa filmy cieszą się niesłabnącą popularnością.  Rozgrywająca się w realiach XIX-to wiecznych kolonialnej Afryki powieść przygodowa ma wartką, trzymająca w napięciu fabułę i bardzo sugestywnie opisuje realia tamtego świata. Chociaż jest to fikcja literacka, znawcy twierdzą , że opis ten bardzo pasuje do rzeczywistości tamtego czasu. Sam autor odbył podróż do Afryki w roku 1891 i przywiózł z tej podróży niezwykłe wrażenia,  które opisał w tej książce. Powieść w wydaniu książkowym ukazała się w druku w 1911 roku , ale nieco wcześniej w 1910 wydały ja w odcinkach popularne gazety takie jak : "Kurier Warszawski", "Dziennik Poznański " i inne. Ukazała się także  w "Dzienniku Chicagowskim" w USA.
Powieść zdobyła wielką popularność i także dzisiaj ponad 100 lat później jej nakłady szybko się wyczerpują. Na podstawie książki nakręcono cieszące się ogromną popularnością filmy. Zrealizowano także cieszący się nie mniejszą popularnością 4-odcinkowy miniserial, który został zrealizowany z materiałów tego pierwszego filmu, ale nieco się od niego różni.  W sumie film obejrzało 30 milionów widzów. Sukces tych obrazów był możliwy dzięki wspaniale napisanej książce.

       Głównymi bohaterami jest dwoje dzieci: Staś Tarkowski i Nel Rawlinson , którym towarzyszy duży, żółty pies o imieniu Saba.
Z książki wiemy , tylko tyle  że był duży i żółty. Autor nie wspomina nic o rasie, a  informacja, że był to mastiff angielski jest raczej domniemana przez późniejsze interpretacje i mocno chybiona.  W filmie Władysława Ślesickiego z 1973 roku , uważanym za najlepszą dotąd aranżację filmową powieści,  rolę Saby zagrał żółty dog niemiecki (great dane). Także w późniejszej wersji filmowej , którą zrealizowali producenci Włodzimierz Otulak i Waldemar Dziki, rolę tę powierzono "wielkiemu duńczykowi" i taki obraz zapewne utrwalił się w pamięci widzów, którzy obejrzeli ten film.

      Wato dodać, że ta pierwsza ekranizacja był kręcona w autentycznych realiach afrykańskich i pod wieloma względami ta superprodukcja miała charakter wyprawy odkrywczej. Ekipa filmowa dotarła do mało uczęszczanych zakątków czarnego lądu i nakręciła sceny reportażowe w miejscach których życie nie zmieniło się tak bardzo od czasu, gdy przybyli tam kolonizatorzy. Te reportażowe ujęcia włączone zostały do filmu. Nadały one tej ekranizacji szczególny rys autentyczności i wiernego przekazu. Dzięki nim film jest też barwną opowieścią o pięknie i burzliwej historii tej ziemi. Taki zapewne był też zamysł autora powieści: ukazanie autentycznego życia i piękna tego kontynentu mimo burzliwych przemian. Saba nie jest więc dodatkiem w charakterze maskotki do głównych bohaterów, ale ważnym elementem realiów, które opisał Sienkiewicz.

     Z książki dowiadujemy się, że Saba znaczy lew i że takie psy trzymają tubylcy w celu odstraszania lwów. Dzisiaj wiemy, że psy w typie dużego gończaka dały początek rasie , którą dzisiaj znamy jako Rhodesian ridgeback, a także innym rasom o podobnym umaszczeniu np. pochodzącemu z Egiptu psu faraona Pharaoh hound czy arabskiemu chartowi sloughi Z pewnością takie psy widział autor podczas swojej podróży do Afryki w 1891 roku. Musiały też zrobić na nim duże wrażenie. Co prawda charakterystyczną cechą tej rasy jest pręga na grzbiecie o której nie jest wspomniane w książce. Ale z fabuły wynika, że pies był bardzo dobrze przystosowany do życia w tamtych warunkach klimatycznych i miał skłonności zarówno obrończe jak i myśliwskie. Niestety dogi niemieckie i mastiffy źle znoszą wysokie temperatury i nie są tak odporne i nie mają takiej pasji do polowań.

    Poza tym patrząc z dzisiejszej perspektywy wiemy, że psy afrykańskie znalazły entuzjastów wśród angielskich hodowców i za ich sprawą stały się popularne na całym świecie. Fakt , ze taki własnie pies został opisany przez Henryka Sienkiewicza wskazuje też na to ,ze psami tymi interesowali się przybywający wówczas do Afryki biali ludzie. Możemy dostrzec też w samej książce, jej fabule i sylwetkach bohaterów drugoplanowych duża sympatię i ukłon w stronę afrykańskiej kultury.  Myślę więc że Saba opisana w powieści Henryka Sienkiewicza była jednym z protoplastów dzisiejszych rodezjan ridgebacków  (Rhodesian Ridgeback).  Zatem w filmie rolę tę powinien zagrać pies tej rasy.

       Na koniec dodać należy,że produkcja filmu jest niezwykle złożonym procesem i podczas tworzenia ekranizacji tej pięknej powieści zebrano ogromny i bardzo piękny materiał zdjęciowy. Te zdjęcia jeszcze dziś po wielu latach zachwycają.
Aż łezka kręci się w oku... Będą one inspiracją jeszcze dla wielu twórców.
Kolejne wydania książki inspirowały także wielu ilustratorów. Moją pasje do tego tematu rozbudziło poznanie tych pięknych psów i bezpośredni kontakt z nimi. Postanowiłam przedstawić te piękne psy na dużych obrazach olejnych. Dlatego wrócę jeszcze do tego tematu.  A dziś przedstawiam jeden z moich obrazów z tego cyklu.


"Skarby" Rhodesian ridgeback, obraz olejny na płótnie 100x70 cm






czwartek, 15 stycznia 2015

MOJE MALOWANE ZEGARY


Wilk
        Każdą wolną chwilę poświęcam na moje malowane zegary. Pomysły przychodzą same. Potrzebuję tylko odpowiednich tworzyw. Dlatego zbieram je i co jakiś czas przeglądam aby skomponować nowy zegar-obraz.  Bardzo lubię eksperymentować z tworzywem. Lubię różne faktury, elementy wypukłe i wszelkiego rodzaju dodatki.
I oczywiście kolor!
Ale bardzo lubię tworzywo naturalne. Naturalne drewno jest niezwykle dekoracyjne. Jest to jednak tworzywo bardzo wymagające. Wymaga dużej staranności przy obróbce i konserwacji. Natura zobowiązuje.

Malowanie na naturalnym drewnie w zasadzie nie może być poprawiane. Dlatego wymaga też bardzo przemyślanej kompozycji i pewnej ręki. Z tych wszystkich powodów moje drewniane zegary są bardziej ascetyczne od pozostałych. Ale efekt jest naprawdę dobry. Może trochę się kojarzy z meblami IKEA, ale przecież drewno kochają ludzie na całym świecie. Podobnie jak kwiaty.

          Rośliny do tych naturalnych kompozycji zbieram zwykle podczas spacerów z moimi psami. Jest to więc po trosze mój osobisty zielnik. Czasem znajduję liście o tak niezwykłych kolorach i kształtach,ze nikt by mi nie uwierzył, gdyby tego nie zobaczył na własne oczy. To bogactwo form jest fascynujące. Inspiruje mnie forma. W świecie roślinnym istnieje ogromna róznorodność kształtów.
W moich obrazach często wracam do tematów roślinnych. Malarstwo jednak narzuca pewne kanony. Natomiast w moich zegarach mogę sobie pozwolić na absolutny freestyle.

       Oto kilka roślinnych zegarów z mojego archiwum. Wszystkie są wykonane na deskach o średnicy 32 cm. Obraz olejny jest malowany na dobrze wyschniętym podłożu zagruntowanym w raz z roślinami.
Można zamówić podobny ze swoim pupilkiem. Zapraszam.


Spaniel



 
Siwy koń


 


seter angielski




sobota, 3 stycznia 2015

MALOWANE ZEGARY

"Czas ucieka" technika mieszana na dykcie
     Obrazy olejne można malować nie tylko na płótnie. Kiedyś malowano je na drewnianych deskach. Do naszych czasów przetrwały piękne ikony malowane na deskach, Dzisiaj, kiedy mamy tak dużo technik i technologii do wyboru. Można trochę poeksperymentować z tworzywem. Uwielbiam takie eksperymenty. Maluję na drewnie i na płytach pilśniowych. Każde z tych tworzyw daje inne możliwości.  Mogę dzięki temu realizować nawet najbardziej zwariowane pomysły.
 Lubię łączyć różne techniki. W moich zegarach obrazy olejne łączę z naturalnymi roślinami, technikami decoupage i elementami przestrzennymi,
Oczywiście deska musi być odpowiednio zagruntowana. Udało mi się opracować kilka sposobów gruntowania desek do moich zegarów tak aby do kompozycji dodać naturalne rośliny albo collage z kolorowych gazet.
     I tak z tych eksperymentów powstała cała kolekcja malowanych zegarów. Chyba można powiedzieć że to się stało moją kolejną pasją. W każdym razie każdą wolna chwilę zagospodarowuję na realizowanie tych najbardziej fantazyjnych pomysłów.
Oczywiście są zegary z psami.  Maluję je dla miłośników psów.  Zwykle na zamówienie, bo każdy chce mieć zegar ze swoim psem. To miła pamiątka i dokonały prezent dla bliskiej osoby. Moje malowane zegary są absolutnie unikatowe. Każdy jest inny i każdy jest pomyślany tak aby oddawał charakter rasy i psa, którego przedstawia. Cyfry zwykle są wypukłe. Zegary mają też wahadła.  Bo porządny zegar musi mieć wahadło , tak jak pies musi mieć ogon. Ale o tym napiszę następnym razem.
     W pierwszym etapie pracy powstaje zawsze obraz. Tutaj przedstawiam  kilka motywów  i typów zegarów, które cieszą się największym powodzeniem. Tak więc są zegary okrągłe, prostokątne i kwadratowe w kształcie "domków".
Zegary są gotowe do powieszenia na ścianie. Mechanizm jest zasilany zwykłą bateryjką i naprawdę chodzą i pokazują dobry czas.
Zapraszam do oglądania moich zegarów. 

   
Rhodesian ridgeback,,  technika mieszana na dykcie.

    
"Pożegnanie z Afryką" malowany zegar, technika mieszana.



"Marzenie jamnika" jamnik krótkowłosy, obraz olejny na dykcie 25x25 cm



"Pies ogrodnika", buldog francuski, obraz olejny 30x40 cm


"Słodki sen"m cocker spaniel amerykański, obraz olejny na dykcie 37 cm



"Bajki z mchu i paproci" seter angielski, technika mieszana na desce 32 cm


 
"Czekam" spaniel, obraz olejny na dykcie 30x40 cm

Jeśli moje zegary się spodobały napisz do mnie. 

Kontakt : canisart@o2.pl



środa, 31 grudnia 2014

OBRAZY OLEJNE

Moje farby, które dostałam po wybitnym artyście:
używał ich Jerzy Panek
     Malarstwo olejne należy do najtrudniejszych, najbardziej złożonych technologicznie i najbardziej czasochłonnych technik malarskich.  Malując obraz olejny zwykle nakłada sie kilka warstw farby. Farby olejne dość długo schną i pomiędzy kolejnymi etapami pracy trzeba odczekać aż farba wyschnie, Istnieje wiele sposobów malowania farbami olejnymi. Można nimi tworzyć szkice , bardzo dopracowane laserunki i realistyczne kompozycje lub kłaść farbę na płótnie grubą warstwą impasto uzyskując efekty fakturowe. Właściwie każdy artysta wypracowuje swój własny styl i sposób używania tych farb. Dlatego obrazy olejne są tak bardzo zróżnicowane i wysoko cenione. Dużą zaletą malarstwa olejnego jest jego trwałość. Dobrze wykonane technologicznie obrazy olejne mogą przetrwać całe wieki. Tak jak w przypadku innych technik,  tutaj także liczy się jakość materiałów.  dobre farby olejne sa bardzo drogie. Ważne jest tez na czym się maluje.
 Chociaż farbami olejnymi można malować dosłownie na wszystkim,  obrazy olejne zwykle tworzy się na specjalnie zagruntowanym grubym płótnie malarskim, które jest naciągnięte na specjalną drewnianą ramę czyli krosno malarskie albo inaczej blejtram. 
Można kupić gotowe blejtramy albo samodzielnie naciągnąć i zagruntować płótno.  Ale do tego potrzebna jest wiedza. Dlatego dobry artysta musi też być technologiem.

       Ostatnio pojawiły się w sprzedaży blejtramy zrobione ze specjalnej, grubej listwy np. 4 cm, które dają dodatkową możliwość zamalowania boków obrazu i tworzenia efektów przestrzennych. Takie obrazy nie wymagają ramy. boczne ściany blejtramu mogą też być wykorzystane jako element kompozycji. Lubie tak właśnie malować na tych podobraziach. To dobra okazja aby dodać trochę humoru i fantazji do malarstwa sztalugowego.

      Obrazy olejne można też malować na drewnianych deskach, dyktach, tekturze lub specjalnie zagruntowanym papierze albo na płótnie naklejonym na tekturę. Każde takie podłoże wymaga odpowiedniego zagruntowania. W sprzedaży są oczywiście gotowe, zagruntowane już panele, ale każdy twórca ma też swoje sekretne sposoby przygotowywania gruntów i podobrazi. Ta wiedza cały czas się rozwija, bo postęp technologiczny jest także w dziedzinie sztuki.

      Obraz olejny zwykle lepiej wygląda oprawiony w ramę.  Wyjątkiem są obrazy na blejtramach 3D, które mają zamalowane boki.
Zwykle maluję obrazy na płótnie, ale malowanie psów zainspirowało mnie do tego aby zrobić malowane drewniane zegary z psami.  Zaczęłam więc malować je na drewnie i dykcie,  Daje to zupełnie inne, dodatkowe możliwości.  Tak powstała cała kolekcja : moje malowane zegary w najróżniejszych kształtach i kolorach.  Ale o tym innym razem.

     Malarstwo olejne daje bardzo duże możliwości ekspresji przy użyciu tradycyjnych technik , takich jak laserunek czy impast .  Dlatego lubię też malować duże obrazy i chętnie wracam do tematów animalistycznych. Są one prawdziwym wyzwaniem. Zapraszam do oglądania mojej małej galerii obrazów. Obiecuję , że wkrótce pojawią się w niej nowe wizerunki innych ras psów , więc każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.

Pointer , obraz olejny na płótnie 24x18 cm



Rhodezjan ridgeback ,
obraz olejny na płótnie 60x40 cm



Cavalier King Charles Spaniel,
obraz olejny na płótnie 24x30 cm



"Poszukiwacze przygód",  Rhodesian Ridgeback,
duży obraz olejny na płótnie 100x80 cm



Buldog angielski,, obraz olejny
z zamalowanymi bokami




Obraz olejny na blejtramie 3D

Jeśli chcesz zamówić u mnie portret swojego psa, kota, konia lub innego zwierzaka, napisz do mnie :

 canisart@o2.pl